Upiór w operze (1925) – Rupert Julian, Sedgwick Ernst, Carl Laemmle; Lon Chaney

Ten wspaniały amerykański film niemy nie bez przyczyny został umieszczony na liście 100. najlepszych amerykańskich thrillerów wszechczasów. Stanowi on niepodważalnie klasyczne kino grozy w najlepszym wydaniu. Do dziś wzbudza fascynację miłośników sztuki filmowej, zaś głębię i aurę intrygującej historii przedstawionej w tym filmie zawdzięczamy co najmniej w dużej części powieści, na podstawie jakiej film

czytaj dalej

Pseudoelity

Jestem zniesmaczony poziomem dzisiejszych elit. Poziomem ludzi znanych z tego, że są znani – pchających się na ważne bale i przyjęcia oraz pozujących “na ściance” fotoreporterom, w nadziei, że i o nich napisze jakiś tabloid. W ten sposób najłatwiej zostać „gwiazdą”. Potem przydarzy się ten lub inny kontrakt reklamowy, czyli pojawi się

czytaj dalej

Pozwól mi wejść (2010) – recenzja remake’u Amerykanów

Prężny przemysł kinematograficzny Ameryki, to przede wszystkim silne zaplecze finansowe, które sprzyja super produkcjom ruchomych obrazów w ilościach hurtowych i we gwiazdorskich obsadach. Cudownie, że najpopularniejsza na świecie fabryka filmów dysponuje dziś tak wielkimi możliwościami budżetowymi i w związku z tym także – komercją i efektami specjalnymi zapierającymi dech w

czytaj dalej

Zielona okupacja i klosz z liści sałaty – protest w imieniu dzieci

Rodzicielstwo, to zawsze ogromne wyzwanie. Do roli rodzica nie można się bowiem przygotować – roli rodzica uczysz się na bieżąco od chwili narodzin Twojego dziecka, nigdy wcześniej. Oprócz możliwości doświadczenia obustronnej miłości bezwarunkowej, relacja rodzic-dziecko na co dzień stanowi masę problemów do rozwiązywania przez pierwszego bohatera tej relacji. Dla małego

czytaj dalej

Wstyd za pseudo-feminizm

Coraz częściej natykam się na kobiety uważające się za feministki i pod szyldem feminizmu wojujące agresywnym, bądź nieprzemyślanie histerycznym, słowem o lepszy w ich mniemaniu świat – jeden ujednolicony świat dla, bez wyjątku, każdego. Równouprawnienie? Na internetowym forum czytam wypowiedź kobiety uznającej się za feministkę: chcę móc odśnieżać ulice i

czytaj dalej

Pozwól mi wejść (2008) – recenzja wersji szwedzkiej

W romantyczną definicję miłości wpisana jest tragedia polegająca na niemożności bycia razem – zawsze. Romantyczni kochankowie istnieją wyłącznie w czasie teraźniejszym: przeszłość z nich paruje, a przyszłość zgubiła do nich dostęp (nigdy nie nadejdzie). Romantyczni kochankowie odnajdują się w „lawinie ludzkości” (cytując Edwarda Stachurę) przez przypadek, oddają się sobie w

czytaj dalej

Inkluzja – czyli winni za nic

Inkluzja, czyli wtrącenie. Element obcości w swojskim bycie. Jest to coś niezwykłego, coś jaskrawie się wyróżniającego. Jest to coś, co po pewnym czasie zostanie otorbione i wydalone z organizmu albo stanie się ubogacającą go częścią. Element inkluzyjny staje się kluczowym czynnikiem w homogenicznym systemie. To jego zauważymy jako pierwszy. Jest

czytaj dalej